|
*archiwum* ZIMA 2004       |
wydanie ukazało się w środę, 22 grudnia |
Jesteś tutaj "Wigilia. Załoga szukuje potrawy, znika w kłębach wrzątku, snuje opowieści. Jadalnia błyska światłem. Ci, którzy weszli na pokład na stałe siedzą złączeni z tymi, co ciągle tu zachodzą, z tymi, co przepływają przez "Samotnię" i lecą znów w dół. A potem wracają, by nie zagubić się podczas nizinnej gonitwy. Wdrapują się by poczuć dom" *** Świat nie runie Jak mówi się u nas na wsi - "mój" akurat wyjechał. Jestem sama, w domu zimno, muszę więc zabrać się za rąbanie drewna i rozpalanie w kominku. Kiedy za szybą już tańczy miłe ciepło, z herbatą w dłoni staram się sobie przypomnieć, co ja w zasadzie wiem o tradycji. *** Wyprzedzając rzeczywistość Po 11 września można było stwierdzić, że ci uznawani za mało poważnych powieściopisarze jako pierwsi postawili zdumiewające hipotezy, które później potwierdziła sama rzeczywistość. Chociażby w powieści "Dekret" Tom Clancy już w roku 1996, a więc na pięć lat przed 11 września, pozwolił rozbić się nad Kapitolem Boeingowi 747. Wraz z prezydentem, tak scenariusz, zginęli wszyscy przedstawiciele rządu USA, i tylko Jack Ryan, pozostały przy życiu wiceprezydent, walczy samotnie i zawzięcie przeciw szatańskiemu ajatollahowi Daryaei, który planuje zgładzenie mieszkańców wielkich amerykańskich miast akurat poprzez atak wirusowy. *** Taniec - REPORTAŻ RADIOWY *** Etologia Słowian |
Żółte Volvo Nie ma większego trzeszczenia – pomyślałam, gdy ciężarówce udało się ruszyć. Do tego to wszechtelepanie. Części, cząsteczek, blach, blaszek, śrubek, nakrętek, uszczelek, klamek, gałek, pokręteł, dźwigni, butelek za siedzeniem kierowcy, zegarka na jego ręce i kości pod bladą skórą. Nie szczękały tylko jego zęby, bo ich nie miał. Ale ja je miałam, czego w tej chwili po raz pierwszy w życiu (nie licząc kilku wizyt u dentysty) żałowałam bardziej niż „grzechu brzydkich wyrazów” przy pierwszej spowiedzi. (1985) *** Szkic o godności Dwutakt pojony rozpuszczalnikiem pachnie jak dziki łopian - ciężko, sucho, obco. Bardzo długo. Wrasta w bruk, chwyta się podeszw, skacze przed oczami ekstrakcyjnym płatem. Wgryza się w głowę, trzaska po skroniach, huczy: tam pojechał, tędy, dalej w prawo, ślad za samochodem ciągnie się przez dzielnicę, jak ropiejący łopianowy ogon *** Lwów "Dlaczego wy, cudzoziemcy, ekscytujecie się naszą nędzą? Idźcie tam, gdzie udało się na wasz użytek odmalować fasady. Patrzcie na te kobiety, które założyły wysokie obcasy i ufryzowały włosy - u nas takie też są. Czemu mnie rysujesz kiedy pcham ten przeklęty wózek? Potem przy wytwornym drinku będziecie się litować nad naszą biedą i powiecie: całe szczęście, że to Europa, a nie Ukraina." *** Na Bliskim Wschodzie bez zmian Proces pokojowy w zasadzie nie porusza się do przodu. Winne temu są nie tylko kolejne akty terroru i równie bezwzględne odpowiedzi z drugiej strony. Chodzi przede wszystkim o wzajemne niezrozumienie, uprzedzenia i zapiekłą nienawiść. I nawet śmierć znienawidzonego przez Izraelczyków Arafata nie przybliżyła w widoczny sposób upragnionego przez obie strony pokoju. ***
|
wydanie ukazało się w środę, 22 grudnia |
|
w ę d r o w i e c © d z i e n n i k a r z e w ę d r o w n i ---hamburg---poznań---warszawa---wrocław--- |