|
*archiwum* LATO 2005       |
wydanie ukazało się 1 sierpnia 2005 roku |
|
Słocza
Kiedy Paweł zarobkował hodując króliki, zdarzyło mu się oszukać człowieka. Oddając skórkę do skupu, ukrył jej wadę. Wyszedł ze skupu i zaczął się bać. (Bałem się, że jak będę Boga prosił o coś, to nie będę wysłuchany, bo mi zaś szatan powie: „Tyś okradł człowieka”.) Wrócił więc i przyznał się do oszustwa. *** Ten, co zrobił taką krzywdę... Babcia też przychodzi do ośrodka. Witam się z nią i
widzę, jak bardzo jest zdenerwowana. Po zajęciach klęka przed Adrianem. Ten siedzi na ławce i patrzy na
nią z łagodnym uśmiechem. Babci po policzkach płyną łzy. Chłopiec nic nie mówi.
*** Fantomy -REPORTAŻ RADIOWY Tu nie ma sentymentów. Każdy kilogram to żywa gotówka.
Taki świniodzik to czysty pieniądz. Ale jeden ze zwierzaków swojego
protoplasty – pełnego pasji profesora – po prostu nienawidzi.
*** Teatr Pawlika Trzeba się decydować: w teatr się wchodzi albo nie. Tu jest ciężka harówka. Piotrek to
wszystko wie, nie gra pierwszy rok i pewnie też ma nadzieję, że inwestycja się
zwróci, że objazdy wypalą. W końcu aktorzy są dorośli, wchodzą we wszystko
razem z obawą przed biedą i nadzieją na radość żywego, eksperymentalnego
teatru. Jarmarcznej budy na tarpanie. |
List do komunisty
Jeśli jeszcze nawet autor „Wilka Stepowego“ mógł mieć pewność, iż komunizm stanowi jedyną drogę ratunku, innych dróg bowiem nie było, to dzisiaj, po samobójstwie komunistycznej utopii, wszystkie szerokie drogi zdają się prowadzić donikąd, zaś „zmartwychwstały“ kapitalizm dzięki nowoczesnym środkom komunikacji zwiększa swój zasięg. I podobnie jak wtedy, również dzisiaj niezależni twórcy zdają się nie być pożądani. *** Gospodarka ekologiczna w komunitaryzmie
Jest rzeczą niezrozumiałą, dlaczego podstawowe artykuły żywnościowe, jakie produkowane są w każdym regionie, muszą być rzucane na szeroko rozumiany rynek europejski. Dlaczego np. mleko z "Muensterland" musi być dostępne nawet konsumentom w Austrii albo Bawarii? Czyżby Bawarczycy sami nie produkowali wystarczająco dużo mleka? Czy może mleko w Bawarii nie jest wystarczająco dobre, i dlatego trzeba tam sprowadzać mleko z okolic Muenster? Tak nie jest. *** Konwersja Jestem w rozdarciu pomiędzy własną rodziną a
Nauczycielem. Życie się splątało, Igorku – rzuca Sasza. – Oni nie chcieli tu
żyć, przyjechali tylko popatrzeć i spakować dobytek z powrotem do wagonu. Ale
poszli za mną. *** W oko
***
|
wydanie ukazało się 1 sierpnia 2005 roku |
|
w ę d r o w i e c © d z i e n n i k a r z e w ę d r o w n i ---hamburg---poznań---warszawa---wrocław--- |