![]() |
Wiosna'07
|
|
|
|
wydanie ukazało się 24 kwietnia 2007 roku |
|
Ludzie
Podlasia
*** Pamiętnik
z wieżowca Małgorzata Osobista
historia autorki i mieszkańców 10-cio piętrowego wieżowca, w którym
dorastała. W reportażu wykorzystano także nagrania z rodzinnego
archiwum zarejestrowane w 1984 roku. *** Wałbrzych
Ranek
bez słońca. Wstał nagle. Zamglił przybrudzoną szybę, wyeksponował
ostry podjazd przed Wałbrzychem. Żuki i nyski wspinały się mozolnie,
wjeżdżały w miasto. A potem pokazał się Stary Zdrój: zdobny w
piekarnię, cukiernię, warzywniak, salon fryzjerski, smażalnię. Z
jednej strony widać altanki działkowe, z drugiej las. Spod tynku
wychodzą ceglane placki. Domy są szare, seledynowe, kremowe. Świecą
olejnicą i okiennym plastykiem. Z kominów snuje się biały dym. Tarpan
rozwozi butle z gazem. Ulice są jeszcze puste. O poranku rozpoczyna
się opowieść o mieście zawieszonym między zbrodnią a pogrzebem. Próba
wniknięcia w tkankę dzielnicy spłaszczonej już światłem kamer i
fleszami reporterskich aparatów. |
Katakumby
Misraim Ostatnio coś się zmieniło, podczas snu Iwri odbierał niejasne wrażenia, przeciągały przed nim obrazy, zalewały go nigdy nie znane uczucia. Niejasno uzmysławiał sobie, że w tych stanach dochodził do ostatecznego, zewnętrznego końca świata i dostrzegał tam otwory, które odsłaniały widok na coś, co leżało poza… *** Dziennik
termita Ja, Stachu Rafalak, sprzedawca-kasjer, trzymałem w rękach Nymburski browar za 1,99 i złote główki butelek jakby uśmiechały się do mnie. Przypomniałem sobie „Skarby świata całego” i „Ostrzyżyny” i pana Hrabala, tak, panie Bohuszu, i lepiej mi się zrobiło na duszy, bo było też w tych półkach irlandzkie piwo, takie samo, które mógł pić Beckett, albo Keats czy Joyce, ale ja trzymałem te Nymburskie, czując się tak jakbym pana za rękę łapał, za tę samą dłoń, która pisała „że szczęście jest tam, gdzie tuż obok czyha nieszczęście". Czułem się jakbym trzymał pana za tę sama rękę, która karmiła gołębie z okna szpitala na Bulovce i koty w Kersku. Tę samą, która przechylała kufle Pilznera „U zatleho Tygra” i ściskała dłoń Billowi Clintonowi, a to było tylko nymburskie piwo. O, żebym jeszcze pił, ale nie, ja tylko wykładałem Złotą Bohemię na półkę. *** Ostatnia
warszawska ![]() |
|
wydanie ukazało się 24 kwietnia 2007 roku |
|
reportaże publicystyka szkice fabuła archiwum polecamy ©INFO/kim jesteśmy? w ę d r o w i e c © d z i e n n i k a r z e w ę d r o w n i ---hamburg---poznań---warszawa---wrocław--- |