|
|
grupa Dziennikarzy Wędrownych powstała przy okazji projektu pieszej wędrówki po Polsce,
docierania do nie dostrzeganych tematów, do sfer rzeczywistości, które są pomijane przez media,
lub opis których zostaje w mediach zredukowany do sensacyjnej powłoczki
projekt miał więc w założeniu realizować postulat pracy terenowej i konstrukcji dokumentów
stojących w opozycji do feature pisanych zza biurka, które stały się domeną przeformatowanych
redakcji
wędrówka miała nie tylko pozwolić na doraźną realizację materiałów reportażowych, ale być
także kolejną próbą odbudowania zaufania pomiędzy odbiorcą a nadawcą, pomiędzy
czytelnikami, widzami (i jednocześnie potencjalnymi bohaterami dokumentu) a dziennikarzami,
których coraz częściej identyfikuje się jako speców od rozrywki, a nie reprezentantów zawodu
niosącego w sobie misję, poczucie odpowiedzialności za kształtowaną rzeczywistość
wędrówka miała swą formą zewnętrzną zwrócić również uwagę na kondycję współczesnych
mediów, na alternatywny dokument, realizowany bez zależności kapitałowych, bez nacisków
pionu marketingowego formatowanej redakcji, bez produkcji stymulowanych, zamówionych z
góry cytatów, bez ograniczeń formalnych (etykieta szeregująca materiał gatunkowo, ograniczona
objętość etc.). Chcieliśmy więc z jednej strony przywrócić tradycję autorskiego dokumentu,
opowiadania prostych, niemedialnych historii, z drugiej zaś rozpocząć dyskusję dotyczącą
kondycji środowiska dziennikarskiego, zająć się analizą ewolucji mediów, monitorować sposób
obserwacji i przetwarzania rzeczywistości przez redakcje
*
wędrówka trwa
wędrujemy mniej spektakularnie niż planowaliśmy.
Nie mamy żadnych źródeł finansowania, dokumenty realizujemy na własny koszt. Nie czerpiemy
korzyści materialnych z budowania i prowadzenia własnej gazety internetowej "Wędrowiec"
chcemy, by kryterium naszej pracy była uczciwość wobec opisywanych bohaterów, wobec
czytelników, wobec samych siebie.
Będziemy próbować scalać środowisko dokumentalistów - w obliczu medialnego kryzysu i
zaniku dyskursu tyczącego etycznej strony pracy dziennikarza
chcemy opisywać świat
chcemy łączyć światy - przybliżając sprawy i teksty, funkcjonujące w innych sferach
rzeczywistości (a więc na przykład analizować i prezentować polskiemu czytelnikowi dyskurs
medialny w Niemczech, Anglii, czy Rosji, który nie funkcjonuje w krajowych mediach głównego
nurtu, lub jest przez nie traktowany powierzchownie, fragmentarycznie i instrumentalnie).
Nasza działalność nie ma w zamierzeniu naszym wspierać jakiejkolwiek partii politycznej i nie ma
charakteru ekonomicznego. Nie wiążą nas z podmiotami z tej sfery żadne zobowiązania
wędrujemy pomiędzy krajami, wędrujemy po wsiach, po dzielnicach miast, staramy się
odkrywać świat zarówno w rzeczach wielkich, jak i w tych najmniejszych, najbardziej
codziennych i trywialnych. Staramy zbliżać się do Prawdy zarówno snując rozważania
globalne, jak wskazując na zmagania z małą rzeczywistością
działamy na miarę własnych sił i mamy nadzieję, że przez te skromne, niedoskonałe działania
sprawiamy, że jakaś cząstka świata staje się lepsza
grupa skupia zarówno doświadczonych dziennikarzy, pracujących w zawodzie od lat kilkunastu,
jak dokumentalistów zanurzonych na co dzień w innym środowisku. Na płaszczyźnie
warsztatowej konstruujemy jednak w zamierzeniu materiały profesjonalne, pracy naszej nie
traktujemy jako luźnego eksperymentu. Jesteśmy świadomi odpowiedzialności związanej z
publikacją naszych materiałów, z masowym rozprzestrzenianiem opisów rzeczywistości
identyfikowanych jako dokumentalne
*
w gazecie "Wędrowiec" chcemy:
- krzewić ideę wędrówki i odnajdywać różne jej przejawy; pojmować wędrówkę jako życie, jako poszukiwanie człowieka, jako spowolnienie rytmu i budowanie opozycji do rozpędzonego, spłaszczonego rekonesansu realizowanego tak przez reporterów-rewolwerowców, jak nas wszystkich - w codziennym życiu poprzez pęd tłumiący refleksję i rozluźniający więź społeczną; wędrując
zamierzamy podjąć polemikę z wirtualnym światem mass-mediów, nadymających się niczym
balon i coraz dalej odlatujących od codziennego życia, od zwykłego człowieka
- wskrzesić reportaż literacki, subiektywny. Nawiązać do klasyków dokumentu, do Kischa,
Wańkowicza, Pruszyńskiego, Kuśmierka, Drużnikowa, do dokumentu z czasów świetności
tygodnika "Ogoniok", do książkowych wydań "Ekspresów Reporterów" etc.; odwołujemy się
więc do świadomej dokumentalistyki i beletrystyki syntetyzującej rzeczywistość, fabuły rzetelnie
zdokumentowanej, pisanej z szacunkiem dla człowieka
- zająć się analizą kondycji medialnej, także wcieleniowym opisem redakcji i mechanizmów
powstawania materiału, "stymulowania" cytatów i tak dalej
- odwoływać się do prostych historii, prostych ludzi, dostrzegania światła w zwyczajności, w
pozornym braku dramaturgii
- zbierać okruchy świata nie dostrzegane w naszym środowisku, przybliżać odbiorcy wątki
europejskiego i pozaueropejskiego dyskursu
zamiast wielkich słów i deklaracji chcemy działać - wedle sumienia, na miarę własnych sił
jakby
to jednak patetycznie nie brzmiało, przyznajemy: szukamy sprzymierzeńców w drodze. I
wierzymy w fundamentalne znaczenie dokumentu
hamburg-poznań-warszawa-wrocław, kwiecień 2004
|