zima 2008 - zima, której nie było
wydaje zespół
wydanie ukazało się 27 stycznia 2008 roku
Jak ryby czują się w wodzie PDF Drukuj Email
tekst: dave eggers   

Woda jest jak futro szynszyli. Jak najczystszy ząb. Tak, mówią ryby, właśnie tak to czujemy. Jak pióra wśród innych piór, mówią. Jak proch w kontakcie z popiołem. Uśmiechamy się kiwając głowami. Gdy ryby nam to wszystko mówią, zaczynamy rozumieć. Zaczynamy myśleć, że wiemy jak ryby czują się w wodzie. Ale to nie zawsze jest tak, że futro, że popiół i najczystszy ząb. W nocy, mówią, woda może być inna.

Woda jest jak futro szynszyli. Jak najczystszy ząb. Tak, mówią ryby, właśnie tak to czujemy. Ludzie zawsze pytają ryb: "Jak czujecie się w wodzie?", a ryby zawsze chętnie służą odpowiedzią. Jak pióra wśród innych piór, mówią. Jak proch w kontakcie z popiołem. Uśmiechamy się kiwając głowami. Gdy ryby nam to wszystko mówią, zaczynamy rozumieć. Zaczynamy myśleć, że wiemy jak ryby czują się w wodzie. Ale to nie zawsze jest tak, że futro, że popiół i najczystszy ząb. W nocy, mówią, woda może być inna. W nocy, jeśli jest bardzo zimno, może być jak język kota. W nocy, jeśli jest bardzo, bardzo zimno, jest jak potłuczone szkło. Albo miód. Albo przebaczenie, mówią, he he. Ryby, gdy odpowiadają na te pytania – co robią z dużą przyjemnością – pytają również dlaczego. To ciekawskie stworzenia, te ryby, dlatego pytają: "Dlaczego, dlaczego chcecie wiedzieć jak ryby czują się w wodzie?". A my nigdy nie jesteśmy do końca pewni. A ryby naciskają. "Oddychacie powietrzem?" – pytają. Odpowiedź jest twierdząca. W takim razie, mówią, "jak czujecie się w powietrzu"? A my nie wiemy. Myślimy o powietrzu i o wietrze, ale to nie to. Wiatr jest powietrzem w akcji, w ruchu, i ryby to wiedzą. W takim razie, pytają znowu, "jak czujecie powietrze"? A my musimy się zastanowić. Powietrze jest jak powietrze, mówimy, a ryby uśmiechają się z ubolewaniem. "Pomyślcie!" – mówią. "Pomyślcie", powtarzają już trochę łagodniej. Więc myślimy. Może powietrze jest jak włosy, tysiące włosów, mikrokołyszących się w delikatnych podmuchach wiatru. Ryby znowu się śmieją. "Postarajcie się, pomyślcie jeszcze trochę" – mówią żeby nas zachęcić. Ono jest jak mowa, rzucamy, i są pod wrażeniem. "No, dalej", mówią. Jak krew, mówimy, ale one na to: "Nie, nie, zimno, coraz zimniej". Powietrze jest jak bycie pożądanym, mówimy, i przytakują z aprobatą. Powietrze jest jak bycie popychanym i ciągniętym, i szarpanym, uderzanym i poklepywanym, i niezrozumianym i kochanym, mówimy, a ryby wzdychają i z życzliwością dotykają naszego przedramienia.

tłumaczenie: dziennikarze wędrowni (morawiecka-pastuszenko)